środa, 18 czerwca 2014

Rozdział 2

- Wasz kolega Federico będzie musiał jak najszybciej mieć operację bo jeśli nie to grozi mu amputacja nogi...
- Niech pan powie , że to żart ... powiedziałyśmy równocześnie...
- Chciałbym wam to powiedzieć ale nie mogę...
- Ale czy jak operacja się yyy nie to...
- Tak nie będzie mógł do końca życia chodzić...
- Nieeeee!!! To wszystko moja wina ... Gdy ludmiła tak siebie oskarżała widziałam jak bardzo kocha Fede . - Ludmiła to nie twoja wina nie zmusiłaś fede żeby przyjechał do ciebie...
 - Tak , ale gdybym chciała bym się z nim pogodzić nie doszło by do tego Violu. W tedy Ludi podeszła do lekarza zapytała :
- Ten wypadek był aż tak poważny.
- Panienko mogę ci pokazać zdjęcia .
- Zdjęcia .
- Tak ten wypadek trafił do  telewizji . Zginęło aż 15 osób.
 - Nie chcę widzieć tego zdjęcia. W tedy zabłysnęło mi w głowie o tej godzinie jechał Leon ..Podeszłam do lekarza i zapytałam:
- Czy w tym szpitalu są wszystkie osoby z tego wypadku.
- tak .
- A może pan mi powiedzieć czy jest w tym szpitalu Leon Verdas .
- Yyy raczej mogę udzielić taką informację .Zapraszam na recepcję to powiem. dobrze?
- Dobrze. Podeszła do mnie Ludmiła i zapytała :
- Dlaczergo myślisz , że Leon tutaj w tym szpitalu jest.
- Bo on też jechał tego dnia i o tej samej godzinie . W tedy lekarz powiedział  , że w tym szpitalu jest osoba z tego wypadku  o takim nazwisku. Wybiegła ze szpitala zapłakana. Po 5 minutach wróciłam i zapytałam:
- W jakiej sali leży .
- W 5 .
- A mogę wejść .
- A to ktoś z twojej rodziny?
- Przyjaciel .
 - Dobrze na chwile możesz.
-  Gdy weszłam do sali zobaczyłam Leona w takim stanie . Nigdy nie widziałam go takiego . Zobaczyłam w telewizorze ,który był w pokoju  ten wypadek Leon i Fede chyba najbardziej  ucierpieli.


Zaczęli zabierać Federica na salę operacyjną. Operacja trwała godzinami.Zaczęłam z Ludmiłą zastanawiać się dlaczego ta operacja tak długo trwa.Lekarz wyszedł i powiedział:
-Operacja się się udała gratuluje !!!! ale Federico jest w śpiączce w bardzo złym stanie.
-A ile będzie w śpiączce.
-Nie można tego stwierdzić śpiączka może potrwać miesiąc,rok lub parę lat.
-Dobrze dziękuje za informację. Można do niego wejść?
-Tak proszę ale tylko na chwilę.

Violetta

Gdy weszłyśmy do Federica zobaczyłam go podłączonego do tych wszystkich maszyn i pomyśleć że to wszystko moja wina. Nie wytrzymałam i się rozpłakałam.
-Nie płacz Lu to nie twoja wina.
-Jak nie moja to wszystko prze zemnie,
-NIe to nie przez ciebie spokojnie teraz trzeba mieć nadzieję że Federico się wybudzi ze śpiączki a nie się obwiniać za coś czego nie zrobiłaś.
-Dobrze masz rację Violu dziękuję ci za to że jesteś za to co zrobiłam tobie i reszcie.
-Nie przejmuj się tym co było. Ja już ci wybaczyłam.
-Dziękuję.
Przytuliłyśmy się gdy po chwili maszyny zaczęły pipkać a lekarze wbiegli do sali i zaczęli nas wypraszać.Nie wiedziałyśmy co się dzieję nagle lekarz do nas podszedł i powiedział..........................



3 komentarze -> rozdział 3

niedziela, 15 czerwca 2014

rozdział 1

-  Violetta jeśli to żart yyy to ...
- Nie Ludmiła to nie żart..
-Ale jaki wypadek myślisz , że co że rzuce wszystko i polece... w jakim szpitalu leży.?
- Chciał  przyjechać do ciebie i się pożegnać i ci wybaczyć , pożyczył od Leona motor i chciał przyjechać.
- Co ! To znaczy , że to moja wina.
- Ludmiła! Nie obwiniaj się tylko choć bo taksówka czeka.
- No dobrze chodźmy.
Gdy ja i Ludmiła jechaliśmy taksówką  widziałam je minę , ale nie wiedziałam , że Ludimiła może aż tak kogoś kochać i zostawić dla niego swoją szansę na karierę. Weszliśmy już do szpitala zauważyła lekarza , który zajmuje sie fede . Podeszliśmy i zapytałam :
- Jak się czuje federico
- Narazie jeszcze nie możemy powiedzieć , musimy dokładnie stwierdzić.
-Dobrze ... a możemy do niego wejśc.
- Dobrze , ale tylko na chwile . Gdy weszliśmy  do pokoju gdzie leżał fede... Zobaczyłam załamaną Ludmiłe .Było mi jej żal . Nigdy taka nie była


Powiedziałam jej:
- Ludmi będzie dobrze.
- Violu jak ty tak możesz być dla mnie dobra przecież ja...
- Ludmiła ni to jest teraz ważne.
- Violetta przepraszam za wszystko co ci złego zrobiła przepraszam jeśli ty i Fede mi wybaczycie zmienię się na lepsze. Gdy tak mówiłam usłyszałam szept Fede , który mówił :
- Wybaaczam ci... Ale to jeszcze nie żaden znak że z nim wszystko w porządku. Violetta też powiedziała:
 - Ludmiła wybaczam cie i mam nadzieję , że to szczerze powiedziałaś , a ja odpowiedziałam :
- Szczerzej jeszcze nigdy nie mówiłam. Gdy już przestałam mówić Viola podeszła i mnie przytuliła poczułam , takie dziwne uczucie to chyba wyrzuty sumienia. Przestałam płakać , ale nie na długo . Wszedł lekarz i poprosił nas na stronę i powiedział nam:
- wasz kolega federico....
                     

To Be Continue 
2 komentarze -> rozdział 2 







Info przeczytajcie !!!

http://leonettaamorporsiempre2.blogspot.com/ 
TO JEST LINK DO NASZEGO BLOGA O LEONETCIE ZAPRASZAMY 

czwartek, 12 czerwca 2014

Hej !

                                                                                                                                                                  




Ja i moja przyjaciólka będziemy pisać o Fedmiła . Mamy po 12 lat i\,  mamy na imię Nadia i Julka .          Bardzo lubimy Violettę i lubimy pisać o parach z Violetty . Można powiedzieć , że to nasze hobby  i mamy nadzieję , że wam się spodoba.
Pozdrawiamy!

Prolog



Wylatywałam do Bostonu i byłam skłócona z Fede. Brakowało mi go w tej chwili kiedy zaczynałam karierę i potrzebowałam wsparcia. Gdy stałam w kolejce po bilety zauważyłam violettę . Nie wiedziałam o co jej chodzi , że tak bardzo zdenerwowana jest , ale to co usłyszałam:
- hhh Ludmiła! Była tak przerażona , że naprawde nie chciałam już jej dogryzać
- Violetta mów szybko bo ja już wylatuje haha jakbyś zauważyła
- Fede cię potrzebuje
- Nie toj a go potrzebuje i to...
- Ludimła !on miał wypadek!
 1 ROZDZIAŁ KRÓCIUTKI , ALE PO 2 ROZDZIALE ZACZYNAMY PISAĆ DŁUGIEEE

1 komentarz -> rozdział 2